<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Wypełnianie druków pochłania cenny czas">
<author_1="B. Monasterska">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="10">
<date="1951-10-26">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Na 8 kobiet przyjmowanych w ciągu 3 godzin przez ginekologa — 50 proc. stanową pacjentki, które przychodzą po raz pierwszy. Dla tej kategorii pacjentek wypełnienie 3-stronicowego druku zajmuje 8 minut. „Opisanie” pacjentki, która jest po raz drugi trwa 2 minuty.
Ponadto dochodzi wypełnianie druków na zwolnienia (2-3 dzienne) codzienne sprawozdanie w dzienniku pracy lekarza sprawozdanie tygodniowe i miesięczne. Jeśli dodać do tego jeszcze czas potrzebny na rozebranie się i ubranie pacjentki — to z 3 godzin przeznaczonych na badanie pozostaje lekarzowi godzina i 10 minut. Tak samo jest u lekarzy pediatrów, przemysłowych i in.
Toteż dziś już można stwierdzić, że zaledwie 50 proc. lekarzy podaje statystykę zbliżoną do rzeczywistości. Pozostała liczba bądź w ogóle z braku czasu statystyk nie prowadzi, bądź czyni to bardzo pobieżnie.
Jakie zadanie spełnia więc statystyka, skoro nie dba o nią personel pomocniczy, niedość liczny i zupełnie do tych funkcji nie przygotowany, zaniedbuje z konieczności lekarz do którego obowiązków to nie należy, gdyż zadaniem lekarza — zgodnie z instrukcją Min. Zdrowia — jest wyłącznie badanie pacjenta i postawienie diagnozy.
Statystyka opracowana na podstawie uzyskanych w ten sposób materiałów prowadzi nie rzadko do błędnych wniosków. Świadczy o tym choćby przykład Warszawy.
Z cyfr wynika, że 690 lekarzy zatrudnionych w warszawskim ZLP przyjmuje dziennie 25 tys. osób. Jeśli cyfrę tę podzielić przez 6 pacjentów (lekarz zgodnie z umową przyjmuje 6 pacjentów na godzinę) to da nam nieco ponad 4100 godzin lekarskich, nieco poniżej obecnych wymogów.
Ale ta cyfra 4100 — zgodna zresztą z planami Ministerstwa Zdrowia — nie obejmuje, tak jak to przewiduje plan, rzeczywistych godzin przyjęć u lekarzy. Bo przecież, jak stwierdzono przeciętnie 25 proc. czasu, który lekarz winien poświęcić badaniu pacjentów, pochłania choćby wypełnianie druków. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>